Niedziela. Wczesne popołudnie. Już po obiedzie. Na stole herbata i ciasto. Przy stole cała rodzina. I gość, który odwiedzał co tydzień wszystkie polskie rodziny przez niemal czterdzieści lat. Stanisław Janicki tak właśnie widział swoją rolę prowadzącego słynny telewizyjny cykl – był gościem w polskich domach i prowadził z domownikami rozmowę. Aby obejrzeć kolejny odcinek „W starym kinie”, przed telewizorami zasiadała cała Polska. A wczorajszego wieczoru Stanisław Janicki gościł u nas osobiście, bez pośrednictwa szklanego ekranu.

Wieczór zaczęliśmy od krótkiego przypomnienia sylwetek kilku artystek przedwojennego kina. Na ekranie pojawiły się we fragmentach dawnych filmów m.in. Hanka Ordonówna, Jadwiga Smosarska, Ina Benita i oczywiście nasza płocka gwiazda, czyli Mira Zimińska (jeszcze nie Sygietyńska).

Stanisław Janicki opowiedział o początkach swojej telewizyjnej przygody. Okazało się, że do telewizyjnego studia nie zawiodła go wcale miłość do starego kina a przypadek. Zdradził też tajemnicę czarnych okularów, z którymi do dziś jest kojarzony… Wcale nie wzorował się na Zbyszku Cybulskim i nie cierpiał na tajemniczą chorobę. To po prostu ówczesne reflektory świeciły tak mocno, że nie sposób było wytrzymać godziny bez mrużenia oczu. Gość okazał się wspaniałym gawędziarzem, więc opowieściom, dygresjom i anegdotom nie było końca.

Podczas spotkania poznaliśmy również drugie oblicze zawodowe Stanisława Janickiego. Dla wielu było zaskoczeniem, że nasz gość jest nie tylko krytykiem filmowym i historykiem kina, ale też reżyserem filmowym. Obejrzeliśmy wspólnie film dokumentalny „Konterfekty Króla Jegomości” poświęcony Janowi III Sobieskiemu.

Zapytany przez prowadzącą spotkanie Katarzynę Piórkowską o plany na przyszłość gość nie wahał się ani chwili. W przyszłym roku ukaże się książka, której bohaterem będzie on sam. A niedługo potem publikacja, do pracy nad którą wrócił po wielu latach. Książka będąca zapisem spotkań i rozmów z Andrzejem Wajdą. Przed Stanisławem Janickim więc dużo pracy, a dzięki temu przed nami być może kolejne spotkanie w Płocku.

Joanna Kościelska-Krawczyk

O Autorze

Podobne Posty