Te niecodzienne, reporterskie wspomnienia są dokumentalnym zapisem sposobów na życie, nawet przeżycie w PRL-u. Pokazują albo nachalną propagandę, albo zasady mimikry, których trzeba było nauczyć się, aby przetrwać ten zestaw fundowanych przez władze absurdów. Nie wiem, czy autor książki zdawał sobie sprawę robiąc bieżące notatki na marginesie swojej pracy w telewizji, jak wielką mogą mieć wartość po latach. Tadeusz Zakrzewski to dziennikarz telewizyjny, laureat dwóch Złotych Ekranów, kilku nagród prezesa Radiokomitetu. Z Janem Pawłem II rozmawiał w papieskim samolocie na wysokości 10 tys. Metrów. Obsługiwał opozycję podczas obrad Okrągłego Stołu. Wcześniej przez piętnaście lat był autorem cotygodniowego programu „Telewizyjny Kurier Mazowiecki”. W trakcie jego realizacji przemierzył Mazowsze wzdłuż i wszerz. „Po czterdziestu latach zajrzał do swoich notatek i postanowił przypomnieć o wielu ciekawych wydarzeniach. I o tym jest ta książka”, czytamy na okładce.

Dowiemy się na przykład o panującym w 1971 roku optymizmie: „Oznaki otuchy są w społeczeństwie powszechne. Nie tylko stoczniowcy krzyknęli <pomożemy>. Prawie w każdym zakładzie załogi wynajdują rezerwy, zwiększają produkcję. Płocka Fabryka Maszyn Żniwnych zmontuje w tym roku 500 kombajnów ponad plan”.

W 1973 roku z kolei Płock doczekał się nowego imponująco wyglądającego szpitala usytuowanego na skarpie wiślanej. Placówce nadano imię profesora Marcina Kacprzaka, jednego z pionierów polskiej medycyny, rodowitego płocczanina.

Z wielką pompą otwarto też Spółdzielczy Dom Kultury, w którym aż 700 dzieciaków znajdzie dla siebie coś ciekawego.

W 1977 roku powstał z kolei klub studencki „Filip”, a powstający przy nim zespół satyryczny nazwano „Cztery szmery”. (!)

Nie wiemy, co stało się z tak intrygująco nazwaną ekipą, wiemy natomiast, że warto sięgnąć po wydaną przez „Książkę i Wiedzę” publikację.  

Tekst: Milena Gurda-Jaroszewska


PAS-JANS

Andrzej Dorobek (rocznik 1960), płocczanin, absolwent warszawskiej anglistyki, doktor kulturoznawstwa, eseista, publicysta, tłumacz i poeta wydał kolejny tomik poezji „Pas-jans”.

Karciany tytuł otwiera drogę pełną wierszy iluzyjnych i aluzyjnych. Iluzją jest obraz złożony z zakręconych piętrowo strof, wyrazów podzielonych na sylaby, w których pomieszkuje

„every

man

pas

jonat

hazardu

codzienności”

Aluzją z kolei jest świat przedstawiony w tomiku. „Rosyjskie balety” , „Podmoskiewskie ekstazy”, „Boh trojcu liubit”, te tytuły mówią same za siebie.

Dorobek nie ukrywa fascynacji rosyjską literaturą i muzyką. Na spotkaniu promującym tomik mówił, jak ważnym kompozytorem w jego życiu jest  Aleksander Skriabin (1872? – 1915), artysta, który stworzył własną szkołę kompozycji mistycznej.

– Poeci unikają utartych szlaków, omijają je, aby przypomnieć, że żadna formuła słowa nigdy się nie kończy – pisze na okładce Krzysztof Karasek. Cały tomik, niepokojący w formie,  jest semantyczną zabawą z czytelnikiem, podmiot podkręca stawkę, aby na koniec zostawić partnera z żałosną blotką w ręku. Taka gra, takie życie…

Tekst: Milena Gurda-Jaroszewska


KANON KRAJOZNAWCZY WOJEWÓDZTWA MAZOWIECKIEGO

„Hej, Mazowsze, jakie cudne! Gdzie jest taki drugi kraj?” – mówią słowa popularnej piosenki. Autorzy książki Kanon krajoznawczy województwa mazowieckiego ilustrują je obszernym tekstem. Na ponad 300 stronach przedstawiają zabytki i niezwykłe miejsca całego Mazowsza. Województwo mazowieckie leży w centralnej i wschodniej części Polski. Jego najbardziej na północ wysunięty kraniec znajduje się w pobliżu wsi Antonia w gminie Łyse w powiecie ostrołęckim, z kolei najbardziej na południe położone są okolice wsi Aleksandrów Mały w gminie Sienno w powiecie lipskim. Zachodni kraniec województwa znajduje się koło wsi Gulczewo w gminie Gostynin w powiecie gostynińskim, natomiast najbardziej na wschód wysunięte jest zakole Bugu w pobliżu wsi Borsuki w gminie Sarnaki w powiecie łosickim. Województwo mazowieckie jest największym województwem pod względem powierzchni i liczby ludności. Zajmuje 11,4 proc. powierzchni Polski i jest zamieszkiwane przez 14 proc. ludności kraju. Uzbrojeni w tę wiedzę możemy wyruszać na szlaki. Każdy z powiatów Mazowsza jest przez autorów, pasjonatów i doświadczonych przewodników PTTK, przedstawiany z należytą troską. Miasta na prawach powiatu znalazły się w odrębnych prezentacjach. Książka wyposażona jest w poręczne mapki na wewnętrznych stronach okładki  i spokojnie może służyć jako przewodnik. Cudze chwalicie, swojego nie znacie, chciałoby się powtórzyć po lekturze. Redaktorami wydania są Szymon Bijak i Natalia Wojtyra.

Tekst: Milena Gurda-Jaroszewska


KOŚCIÓŁ PW. NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY MATKI KOŚCIOŁA W GOSTYNINIE

Każdej świątyni można życzyć tak wyczerpującej monografii jak książka o parafii św. Marcina w Gostyninie. Dzieje parafii sięgają XV wieku. Natomiast sam kościół miał mniej szczęścia i był wielokrotnie  niszczony, ale i odbudowywany. Przed II wojną światową ostatnim budowniczym był proboszcz Edward Szczodrowski. Neoromański, trzynawowy kościół z początku XX wieku z górującą nad miastem wieżą przetrwał aż do czasów okupacji. W 1941 roku został zburzony przez Niemców. Po zakończeniu wojny odbudowa parafialnej świątyni w Gostyninie stała się sprawą palącą (tymczasowo funkcję kościoła parafialnego pełnił ewangelicki zbór, zwany przez parafian kościołem „na górce”).  I tu zaczyna się zasadnicza historia, zawarta w książce. Jest to rzetelny dokument opisujący trudności, z jakimi borykali się księża, czy też inne osoby budujące kościoły w PRL-u. Od pozwolenia na budowę, po pozyskanie materiałów, aż do ukończenia i konsekracji kościoła. „Przez 30 lat powojennej Polski zbudowano tylko 500 kościołów, ostatni w 1977 roku. Z praktyki udzielanych zezwoleń w latach 70. wynika, że władze bardziej preferowały inwestycje w małych wsiach niż w ośrodkach miejskich”. – czytamy w książce. 

Mimo wszystkich przeciwności proboszcz Józef Gerwatowski, skrupulatnie prowadzący kronikę powstania kościoła, zapisał się w pamięci mieszkańców Gostynina jako wielki budowniczy. 17 września 1978 roku odbyła się konsekracja nowej świątyni.

Książkę opracowała i zredagowała Jolanta Bigus, autorem rozważań Drogi Krzyżowej jest ks. prof. Henryk Seweryniak.

Tekst: Milena Gurda-Jaroszewska


 

O Autorze