Uwaga Czytelnicy! Zamknięte placówki Książnicy - Filie nr 2, 8 oraz od 1 października Filia nr 9

Jacek Ostrowski i Zuza Lewandowska w mediatece

Data publikacji: 22/07/2020

„eMka” właśnie przeszła chrzest bojowy. Pomyślnie. 21 lipca odbyło się w nowej mediatece spotkanie z Jackiem Ostrowskim i promocja „Świrusa”, czyli czwartej już części kryminalnej serii, której akcja toczy się w Płocku. Spotkanie rozpoczęło się z opóźnieniem, a zakończyło aresztowaniem.

To już kolejne wydarzenie, którego główną bohaterką (obok pisarza, oczywiście) była mecenas Zuza Lewandowska. I to o nią miedzy innymi pytała prowadząca spotkanie Joanna Banasiak. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Zuza nie ma jednego pierwowzoru, składa się na nią kilka znanych autorowi osób. A czy sam Jacek Ostrowski ma jakieś cechy wspólne ze swoją bohaterką? Oboje nie golą nóg, ale czy to wszystko?

Według Jacka Ostrowskiego nadchodzi czas kobiet. Męska rasa zmierza ku samozagładzie. Trzeba przyznać, że te stwierdzenia wywołały zadowolenie u części publiczności, nie trzeba dodawać której… Jak sam przyznał, Ostrowski wybrał kobietę na główną bohaterkę swoich powieści z powodów przede wszystkim pragmatycznych. Mężczyzn w kryminałach jest wielu, a kobiet, i to takich kobiet, w kryminalnej literaturze polskiej raczej brakuje. Jakich kobiet? Bezkompromisowych, samodzielnych, inteligentnych, stanowczych, przebojowych… Pisarz przyznał, że Zuza ma wiele cech dzisiejszych kobiet. W latach 70., w których toczy się akcja powieści, budziłaby jeszcze większą sensację.

O swojej najnowszej powieści „Świrus” autor powiedział, że „oparta jest na faktach, które dopiero nastąpią”. Kategoria faktów, których nie było, ale będą, przybliżyła jego pisarstwo do gatunku science fiction, do którego, jak przyznał, ma pociąg. A skoro fakty opisane w powieści dopiero nastąpią, nie dziwi, że po lekturze „Świrusa” płocczanie z niepokojem wpatrują się w niebo.

Podczas spotkania Jacek Ostrowski obiecał, że jeszcze w tym roku doczekamy się kolejnego tomu kryminalnej serii. Pisarz pracuje również nad nową książką, której akcja toczy się w Płocku, a bohaterem jest, dla odmiany, mężczyzna. Na tym nie koniec. Ostrowski zdradził również, że planuje publikację książki z pogranicza literatury faktu, której osią będzie pewna sprawa kryminalna.

Dlaczego kryminał? „Sprawy kryminalne są zwykle ciekawe. Trzeba im tylko dodać hollywoodzkiego sznytu” – stwierdził pisarz. Przyznał, że przed pisaniem stara się poznać akta sądowe. Czasem z kilku prawdziwych spraw tworzy jedną fikcyjną. Udaje mu się również czasem rozwikłać kryminalną zagadkę, z którą nie poradzili sobie w przeszłości śledczy.

Jacek Ostrowski pozwolił sobie też na dość niezwykłe wyznanie. „Jestem kiepskim pisarzem. Muszę jeszcze dużo pracować” – stwierdził. Publiczność chyba nie uwierzyła, bo po spotkaniu kupowała hurtowo książki (niektórzy od razu całą serię) i czekała na autograf oraz selfie z ulubionym autorem.

Spotkanie zakończyło się w atmosferze skandalu. Do sali wdarł się siłą, powstrzymywany przez pracowników biblioteki, człowiek. Gdy wkroczył na scenę, okazało się, że jest milicjantem (w tej roli Andrzej Zarębski) i chce aresztować obywatela Ostrowskiego za szykanowanie i szkalowanie kapitana Mariańskiego. Na nic się zdały protesty pisarza i gospodyni wieczoru. Jacek Ostrowski został wyprowadzony w kajdankach. Trudno się powstrzymać od komentarza: tak kończą „kryminaliści”…

Joanna Kościelska-Krawczyk

Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego

realizacja: geotechnology.pl
Moja e-bibliotek@ liderem informatyzacji na Mazowszu

Projekt jest realizowany w ramach programu 2.1 E-usługi, Poddziałanie 2.1.1 E-usługi dla Mazowsza, typ projektów Informatyzacja bibliotek, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020.