Uwaga Czytelnicy! Zamknięte placówki Książnicy - Filie nr 2, 8 oraz od 1 października Filia nr 9

Bez uśmiechu – nic nie jest nigdy prawdziwe

Wydrukowano tylko 200 egzemplarzy tej książki. Ale za to jak! Elegancko, na dobrym papierze, bez zbędnych ornamentów. Tak można rzec – staroświecko. Papeteria, kto jeszcze używa tego słowa… Taka była też przyjaźń między panami Stefanem Themersonem (1910- 1988) i Kazimierzem Askanasem (1909-1994). Obaj płocczanie, rówieśnicy, jagiellończycy, inteligenci. Mieszkali na tej samej klatce schodowej przy ul. Grodzkiej 5 i przyjaźnili się aż do wyjazdu na studia do Warszawy.   Po II wojnie światowej Themerson w Polsce bywał, ale ich spotkania były „migawkowe” aż w końcu ustały. Askanas został wziętym w Płocku adwokatem o błyskotliwym intelekcie, autorem wielu prac niemieszczących się w kanonach jego zawodu, w tym najbardziej znanej „Sztuki Płocka”, Themersona wraz z żoną Franciszką wojenne losy zawiodły do Londynu, gdzie pozostał aż do śmierci. Był awangardowym twórcą filmowym, pisarzem, myślicielem i poetą. „W książce została zebrana korespondencja Kazimierza Askanasa do Stefana Themersona po śmierci londyńskiego przyjaciela kontynuowana z Jasią Reichardt, siostrzenicą Franciszki Themerson. W sumie zachowały się 64 listy, pocztówki i telegramy, pisane od 12 maja 1960 roku do końca marca 1994 roku czyli do śmierci mec. Askanasa”, czytamy na „skrzydełku” książki. Autorzy (redakcja Zbigniew Chlewiński, prepress Jacek Czuryło, współpraca Marek Grala) nie dodają jednak, że stworzyli zarazem kroplę sztuki epistolarnej. Wykonali mnóstwo pracy najpierw nad odczytaniem tekstów, potem nad wykreowaniem przejrzystej nawigacji. Tym bardziej, że z treści listów Themersona można domniemywać, że nie wszystkie przesyłki z Londynu przebijały się przez żelazną kurtynę.  W efekcie otrzymaliśmy nostalgiczną opowieść o przyjaźni dwóch dojrzałych mężczyzn obdarzonych pokaźną dozą autoironii, ze starym Płockiem w tle. W miarę upływających dekad ciało coraz bardziej ciąży. W ostatnim tekście po dłuższej przerwie Themerson wyznaje, że, gdy list dotrze do adresata, jego prawdopodobnie już nie będzie. Choroba nowotworowa daje przerzuty, trzyma ją w ryzach chyba poczucie humoru. „Bez uśmiechu – nic nie jest nigdy prawdziwe” – kończy Themerson swój ostatni w życiu list do Askanasa. Umiera 3 miesiące później.

Tekst: Milena Gurda-Jaroszewska

Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego

realizacja: geotechnology.pl
Moja e-bibliotek@ liderem informatyzacji na Mazowszu

Projekt jest realizowany w ramach programu 2.1 E-usługi, Poddziałanie 2.1.1 E-usługi dla Mazowsza, typ projektów Informatyzacja bibliotek, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020.

wpChatIcon