Uwaga! Zmiana godzin pracy placówek Książnicy Płockiej w lipcu i sierpniu 2024 /zob. szczegóły >>/

Bezduszni

 

Kalina Błażejowska, Bezduszni: zapomniana zagłada chorych, Wołowiec 2023.

Psychicznie chorzy ludzie reagowali na wywózkę różnie. Jedni spokojnie, inni chichotali, jeszcze innych odziano w kaftan bezpieczeństwa. Odważna niemiecka pacjentka wylała na gestapowca zawartość nocnika. Jakby przeczuwali, że już nie wrócą. Na salę, do domu ani nigdzie więcej. Pierwsze komory gazowe testowano właśnie na  „warjatach”, „idiotach”, „kretynach”, „imbecylach”.

Przed wojną Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Gostyninie był wzorową placówką, chorzy oprócz tradycyjnych metod, byli leczeni nowocześnie, mieli terapię zajęciową, ogród, a nawet własną gazetę. „Jedyne w swoim rodzaju pismo redagowane przez warjatów”. „Nie byłoby tego wszystkiego bez Eugeniusza Wilczkowskiego, czterdziestolatka z pokaźną już łysiną i krótkim wąsem pod orlim nosem.” Na swojego zastępcę i ordynatora oddziału męskiego Wilczkowski wybiera młodszego o pięć lat kolegę Karola Mikulskiego.

„Mikulski ma lekkiego zeza, bardzo wysokie czoło i duże odstające uszy. Jest entuzjastą eugeniki, czyli m.in. sterylizacji psychicznie chorych.” Szpital jest całym jego życiem. Córkę Izabellę Galicką oswaja z obrazem schorzeń psychicznych. „Zależało mu, żebym nigdy w życiu nie powiedziała <<wariat>>, mogłam mówić <<pacjent>> albo <<chory>>”.

Jej ukochanym pacjentem był Karol Araszkiewicz, który nazywał siebie Panem K., w młodości pierwsze skrzypce w Petersburgu, fenomenalny talent. Miał swoje magiczne rytuały. Rozmawiał zupełnie normalnie, a w pewnej chwili dodawał „Syjan grin. Siko rewis, duchu, stys”. Może oswajał świat. Galicka bardzo lubiła Pana K.

W szpitalu wojna przyniosła istotne zmiany. Pojawili się niemieccy zarządcy. Ale nie zwolniono polskich lekarzy.

Pierwsza okupacyjna zima była najcięższa. W sobotę 3 lutego 1940 roku Niemcy przyjeżdżają po najbiedniejszych pacjentów z powiatu sierpeckiego, leczonych na koszt gminy. Ludzi zabrała ciężarówka. Nikt nie wierzy, że skierowała się w stronę pruskiego szpitala. „Po niedługim czasie w sąsiednim lasku usłyszano serię strzałów z karabinu maszynowego”, powie lekarz szpitala, Anna Kulikowska.

Na dr. Mikulskiego zaczęły się naciski, aby przeprowadził selekcję chorych, która wymagała podziału wszystkich pacjentów na zdolnych i niezdolnych do pracy.

„Wreszcie pewnego wieczoru Niemcy zarządzili zebranie wszystkich lekarzy, które skończyło się późno.” Mikulski wrócił jak zawsze do domu, pożegnał się zwyczajowo z żoną i córką i popełnił w swoim pokoju samobójstwo. Na podłodze walały się opakowania po tabletkach, w popielniczce piętrzyły niedopałki.Tak polski lekarz odpowiedział na niemieckie porządki.

Hitlerowcy mordowali kolejnych pacjentów, bywało, że zwiezionych z innych ośrodków. Jednak kreatywność oprawców rosła. Ciężarówki, niektóre z reklamą kawy w ziarnach na pace zaczęły służyć do gazowania uwięzionych ludzi. Najpierw stosowano tlenek czadu, później okazało się, że przewożonych można zabijać spalinami. Wychodzi taniej i bez dodatkowych akcesoriów. Hitlerowcy uznali śmierć w mobilnych komorach gazowych za metodę bardziej humanitarną niż rozstrzeliwanie. „Humanitarną nie dla zabijanych, tylko dla zabójców; praca jest łatwiejsza, gdy nie trzeba patrzeć ofiarom w oczy i brudzić się krwią”, pisze autorka.

Książka poraża prostą narracją, mało skomplikowaną jak zbrodnia. Bez zbędnych figur stylistycznych. Są tylko kaci. I ofiary.

Panu K. udało się jakoś uniknąć wywózki, przechował się do końca wojny na wsi, a potem grywał na skrzypkach po weselach. Dożył sędziwego wieku.

Kalina Błażejowska (ur. 1987) – reporterka i publicystka. Nominowana do wielu nagród dziennikarskich. Laureatka Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej. W 2014 roku wydała „Uparte serce. Biografię Poświatowskiej”, która znalazła się w finale Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej dla Autorki Gryfia.

W książce Błażejowska prezentuje także losy pacjentów dziecięcej kliniki psychiatrycznej w Lubieńcu i domu opieki w Śremie.

Milena

Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego

Moja e-bibliotek@ liderem informatyzacji na Mazowszu

Projekt jest realizowany w ramach programu 2.1 E-usługi, Poddziałanie 2.1.1 E-usługi dla Mazowsza, typ projektów Informatyzacja bibliotek, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020.

Menu

Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego

09-402 Płock, ul. Tadeusza Kościuszki 6
tel.: 24 262 30 59
fax: 24 262 31 17
e-mail: bibl@ksiaznicaplocka.pl

Skip to content