UWAGA CZYTELNICY! OD 7 DO 29 LISTOPADA 2020 ROKU WSZYSTKIE PLACÓWKI KSIĄŻNICY PŁOCKIEJ BĘDĄ ZAMKNIĘTE

Pamiętnik z czasu wojny

Pamiętnik Lecha Rościszewskiego, jednego z dwóch synów Marceliny Rościszewskiej, dyrektorki I Gimnazjum Żeńskiego im. hetmanowej Reginy Żołkiewskiej i znanej społeczniczki, wreszcie został opublikowany w całości. Zapiski obejmują lata 1919-1920. Zeszyty zachowały się w zbiorach Towarzystwa Naukowego Płockiego.

Rościszewski urodził się 1 listopada 1897 roku w Niedrożu, później uczeń Gimnazjum Polskiego w Płocku, studia na Wydziale Rolniczym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie przerwała wojna.  Pierwszy egzamin zdał dopiero 26 stycznia 1922 roku.

Lech i Czesław zwany „Czechem”, Rościszewscy bez wahania poszli bronić ojczyzny przed bolszewikami. Obaj też mieli szczęście. Wojnę przeżyli, choć z pamiętnika Lecha wynika, że wielokrotnie bywał w trudnych sytuacjach. Być może najtrudniejszą była nie ta na froncie. Otrzymał fałszywą informację, że w czasie najazdu kozaków Gaj-Chana na Płock zginęła ukochana „Mamunia”. Szybko przyjechał do Płocka i okazało się, że z panią Rościszewską wszystko w porządku, w dodatku odznaczyła się wielkim bohaterstwem w czasie obrony miasta. W Płocku, pisze Magdalena Bilska-Ciećwierz, Rościszewski poznał swoją przyszłą żonę Janinę Śmieciuszewską-Landsberg. Doczekali się piątki dzieci. Lech zarządzał majątkami ziemskimi, w końcu dorobił się własnego. Za pomoc Żydom w czasie wojny Rościszewscy zostali odznaczeni medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Lech zmarł 9 lipca 1994 roku w Krakowie

Pamiętnik jest dla miłośników diariuszy lekturą fascynującą. Nie pozbawiony literackiego talentu chłopak odnotowuje każdą odwiedzaną miejscowość, dobry lub zły sen, gorsze samopoczucie, pożegnanie kolegów. „A za jego trud i znoje, wystrzelą mu trzy naboje”.  Miłość do koni i do tańca jeszcze widać na tych pożółkłych i częściowo zalanych wodą kartach. Ale taka okazja jak potańcówka na litewski „Jurjew dzień” za rzeką Oranką trafia się rzadko. Dzwonią ostrogi, migają białe chusteczki dziewczyn. Ale z tyłu jest pytanie. „Co przyniesie jutro…?”

Pamiętnik w nakładzie 300 egzemplarzy jest edytorską perełką, zawiera niepublikowane zdjęcia, wydawca to Muzeum Mazowieckie.

Tekst: Milena Gurda-Jaroszewska

Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego

realizacja: geotechnology.pl
Moja e-bibliotek@ liderem informatyzacji na Mazowszu

Projekt jest realizowany w ramach programu 2.1 E-usługi, Poddziałanie 2.1.1 E-usługi dla Mazowsza, typ projektów Informatyzacja bibliotek, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020.