Uwaga Czytelnicy! 2 maja (sobota) wszystkie placówki Książnicy Płockiej będą zamknięte. Za utrudnienia przepraszamy

Płocka bohema – relacja z Sympozjum Mayznerowskiego

Data publikacji: 02/04/2026

 

Wiosenne popołudnie 27 marca w Mediatece eMka stało się przestrzenią niezwykłej podróży w czasie. Książnica Płocka oficjalnie zainaugurowała Rok Kazimierza Mayznera, przywołując postać, która w dwudziestoleciu międzywojennym nadawała ton kulturalnemu i społecznemu życiu naszego miasta.

Dlaczego Mayzner? Był niezwykle inteligentnym człowiekiem mocno zaangażowanym w różne rodzaje działalności – od pracy zawodowej adwokata (gwiazdy płockiej palestry), przez politykę, bycie społecznikiem i jednym z najbardziej aktywnych popularyzatorów kultury. Skupiał wokół siebie ludzi z różnych środowisk, mocno zaangażowanych w życie miasta. Był osobą, która łączyła ludzi z pozornie różnych światów, dla których wspólnym celem było działanie dla innych.

Sympozjum Mayznerowskie otworzyła Elżbieta Dobroń, zastępczyni dyrektor Książnicy Płockiej, która w imieniu dr Joanny Banasiak powitała licznie zgromadzonych gości. Gospodarzem spotkania był Michał Kublik, dziennikarz, jeden z zapaleńców (jak sam o sobie mówi), którzy za cel wzięli sobie przywrócić pamięć o Patronie Roku 2026.  Prezydent Andrzej Nowakowski podkreślił, że Mayzner i ludzie wokół niego zebrani tworzyli historię Płocka i my z nich jesteśmy. Oni budowali tożsamość miasta, my nie możemy zapomnieć o tym dziedzictwie. Przewodniczący Rady Miasta Płocka Artur Jaroszewski wyznał, że nawet osoby interesujące się lokalną historią wciąż za mało wiedzą o poszczególnych postaciach z przeszłości, które robiły naprawdę wiele, by Płock nie był zapomnianym przez wszystkich miastem prowincjonalnym.

Najważniejsze słowa padły ze strony gości Sympozjum. O Kazimierzu Mayznerze, „niedużego wzrostu, żywym, inteligentnym” opowiadał kolejny z grupy zapaleńców, Michał Sokolnicki, historyk, autor książki o bohaterze wieczoru. Na pytanie Michała Kublika, dokąd zabrałby dziś Mayznera, powiedział, że pokazałby mu to, co zostało ze starego Płocka i poszedł z nim szlakiem lokali gastronomicznych, bo pan adwokat lubił żyć i użyć. Było też oczywiście bardziej poważnie, choć sam Mayzner słynął z niezwykłej złośliwości i potężnego ego. Jego aspiracją było stworzenie w Płocku środowiska bohemy, chciał być jej częścią i to mu się na pewno, na skalę adekwatną do wielkości miasta, udało. Płock w okresie dwudziestolecia międzywojennego to miasto powiatowe, prowincja. Działały tu jednak silne ośrodki kultury i wiele organizacji skupiających chętnych do działań w rozmaitych dziedzinach. O tym opowiadał dr Grzegorz Gołębiewski. Podkreślał, że ówczesne elity charakteryzował silny etos inteligencji. Wykształcone elity małomiasteczkowe czuły potrzebę zrobienia czegoś nie tylko dla swojego środowiska, ale dla całego miasta.

O kilku takich postaciach wspomniała dr Magdalena Bilska-Ciećwierz. To, oprócz Mayznera m.in. Julia Kisielewska, ksiądz Władysław Skierkowski i Marcelina Rościszewska, którzy uhonorowani zostali Srebrnymi Wawrzynami przyznanymi przez Akademię Literatury Polskiej. Płockie środowisko kulturalne i społecznikowskie pełne było ludzi z pasją. Niewątpliwie też bardzo wzajemnie na siebie wpływali – bardzo silne charaktery, wyjątkowe osobowości, które niejednokrotnie się ścierały, ale też wiele od siebie czerpały.

Kazimierz Mayzner najbardziej pamiętany jest jako twórca Klubu Artystycznego dla Płocczan i autor Szopek Płockich. Ale zawodowo to był człowiek, który spełniał się na sali sądowej. O prawniczej karierze opowiadał mecenas Michał Piotrowski (też z klubu zapaleńców). Wspominał, że Mayzner często angażował się w sprawy o wielkim ciężarze gatunkowym, w tym kryminalne i polityczne. Wartości, których bronił, to poszanowanie prawa i wolność słowa, niezależnie od poglądów politycznych i osobistych sympatii.

W czasie Sympozjum trzykrotnie wybrzmiały piosenki  z tekstami Macieja Woźniaka, w tym Ballada o Kaziku Mayznerze, Myśmy są inteligenci i Niech wspomni Płock. Po niej przyszedł czas na perspektywę najbardziej osobistą. Anna Ożdżeńska, wnuczka siostry Kazimierza Mayznera podzieliła się wspomnieniami o rodzinnym domu, miejscu przepełnionym muzyką i patriotycznym wychowaniem od pokoleń. Czytała fragmenty zachowanych listów ojca Izydora do syna, wiecznego studenta, przepełnionych troską i niepokojem o styl życia krnąbrnego syna. Jak mówiła – Kazimierz we wspomnieniach rodziny nie był postacią idealną, ale niezwykle twórczą, pełną werwy, energii. Jego sądowe wystąpienia to często było prawdziwe show. Słynął z ciętego języka, złośliwości, co wykorzystywał m.in. w słynnych Szopkach. Materiału dostarczały mu podsłuchane rozmowy, które skrzętnie notował, spacerując po Płocku.

Sympozjum Mayznerowskie było wstępem do obchodów Roku Kazimierza Mayznera. Przed nami jeszcze m.in. gra miejska, w czasie której pójdziemy jego śladami, jesienią będzie konferencja naukowa, a tymczasem zachęcamy do lektury książki „Kazimierz Mayzner (1883–1951). Inteligent polski w prowincjonalnym mieście II Rzeczpospolitej”. Można ją kupić w Książnicy Płockiej, informacje: zakupy@ksiaznicaplocka.pl, kontakt tel. 24 263 00 00.

Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego

Moja e-bibliotek@ liderem informatyzacji na Mazowszu

Projekt jest realizowany w ramach programu 2.1 E-usługi, Poddziałanie 2.1.1 E-usługi dla Mazowsza, typ projektów Informatyzacja bibliotek, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020.

Menu

Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego

09-402 Płock, ul. Tadeusza Kościuszki 6
tel.: 24 262 30 59
fax: 24 262 31 17
e-mail: bibl@ksiaznicaplocka.pl

Przejdź do treści